Handel w Praktyce

Wymuszone zmiany w organizacji życia Europejczyków w okresie pandemii stymulują popyt na urządzenia i technologie

W okresie od 9 marca do 5 kwietnia (tygodnie 11-14) analizy sprzedaży detalicznej elektroniki użytkowej i konsumenckiej oraz sprzętu AGD/RTV ilustrują proces przeniesienia konsumenckiego popytu. Wzmożone gromadzenie zapasów spożywczych wywołało wzrosty sprzedaży w segmencie lodówek i zamrażarek. Z kolei próby opanowania nagłych wyzwań związanych z koniecznością pracy zdalnej i nauki w warunkach domowych wygenerowały dynamiczny wzrost sprzedaży w całym segmencie urządzeń i osprzętu IT.


Większa niż kiedykolwiek liczba godzin spędzanych w domu napędza popyt na telewizory i konsole do gier oraz komputery, zarówno stacjonarne jak i notebooki – kategorie umożliwiające zaspokojenie potrzeb w zakresie domowej rozrywki. Jednak, pomimo rozwoju sektora e-commerce, przy zamknięciu wielu sklepów sprzedaż internetowa nie jest w stanie w pełni zrekompensować znaczących strat na pięciu największych rynkach europejskich: Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii i Włoch.

Analizy dla ww. rynków prowadzone w ramach monitoringu POS Tracking ujawniają niezwykłe skoki sprzedaży. Praca w domu spowodowała wzrost sprzedaży monitorów o 120 proc., drukarek o 68 proc., notebooków o 62 proc. i klawiatur o 61 proc. Największy wzrost sprzedaży, aż o 297 proc., zanotowały kamerki internetowe.

Zamknięcie lub ograniczenie dostępu do gastronomii spowodowało konieczność przygotowywania i spożywania posiłków w domu, a to zmusiło konsumentów do robienia dodatkowych zakupów i zapasów. Większa ilość artykułów spożywczych w domu oznacza z kolei potrzebę dodatkowego miejsca na ich przechowywanie. Ten proces doprowadził do gwałtownego wzrostu popytu na lodówki i zamrażarki. W analizowanym okresie sprzedaż lodówek w Wielkiej Brytanii wzrosła o 317 proc. w ujęciu r/r. W Niemczech ten wzrost wyniósł 185 proc., a we Francji – 44 proc.

Rozrywka konsumowana w domu również kreowała sprzedaż. Na początku ograniczeń sprzedaż urządzeń typu media stick i media box wzrosła na niektórych rynkach o 50 proc. W okresie od 9 marca do 5 kwietnia w Wielkiej Brytanii sprzedaż telewizorów wzrosła o 31 proc. ponieważ konsumenci dokupowali tańsze odbiorniki, aby w ramach jednego gospodarstwa domowego godzić ze sobą różne przyzwyczajenia i zainteresowania domowników. W analizowanym okresie wzrosła także sprzedaż konsol do gier: o 259 proc. w Wielkiej Brytanii, o 139 proc. w Niemczech, o 132 proc. we Francji, o 108 proc. w Hiszpanii i o 65 proc. w Niemczech. Sprzedaż notebooków dla graczy również skorzystała na rosnącym trendzie grania w domu i osiągnęła w tym okresie solidny dwucyfrowy wzrost, od 33 proc. (Włochy) do 92 proc. (Hiszpania). W Niemczech, Francji i Hiszpanii wzrost w ujęciu jednostkowym był wyższy w przypadku notebooków dla graczy niż zwykłych notebooków.

Ten pokaźny wzrost sprzedaży online nie wystarczy jednak, aby zrekompensować straty sklepów. Pomimo, iż sprzedaż online na pięciu największych rynkach Europy (Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy) wzrosła o niemal 100 proc. w tygodniu rozpoczynającym się 30 marca, to jednak nawet tak olbrzymi skok nie pomógł zrekompensować strat w sklepach stacjonarnych i rynek łącznie skurczył się o 14 proc. Analizy GfK wskazują, że aby zrekompensować całkowite zamknięcie sklepów, sprzedaż online musiałaby wzrosnąć czterokrotnie. Przykładowo, we Włoszech zyski z e-commerce zrekompensowały jedynie około 30 proc. strat tradycyjnych sklepów. Po zniesieniu ograniczeń powrót do normalności będzie wymagał czasu. Ilustruje to przykład rynku chińskiego. W 10 tygodni od momentu zamknięcia sprzedaż w sklepach stacjonarnych jest znacznie niższa od dawnej „normy”.

Rośnie sprzedaż produktów pomagających ludziom organizować sobie czas w zakresie pracy, nauki, konsumpcji i rozrywki. Konsumenci przechodzą od reakcji na początkowy szok związany z zamknięciem w domach do przystosowywania się do nowych okoliczności, a ich wzorce zakupowe pokazują, jak radzą sobie w tym niecodziennym czasie. Sprzedawcy detaliczni i producenci potrzebują wiedzy o tym, jakie zakupy są przekładane na wcześniej, a jakie na później, aby zabezpieczyć stosowny i adekwatny asortyment i przygotować się na moment, kiedy „nowa normalność” stanie się rzeczywistością – komentuje Pavlin Lazarov, ekspert global market insights w GfK.

Z kolei Norbert Herzog, ekspert global market insights w GfK, twierdzi, że podczas pendemii konsumenci i rynki będą przechodzić trzy fazy. – Po panice weszliśmy w fazę adaptacji. Staramy się jak najlepiej wykorzystać zamknięcie w domu poszukując lepszych, ciekawszych doświadczeń i rozwiązań kulinarnych, związanych z rozrywką czy dobrym samopoczuciem. Po ponownym otwarciu sklepów konsumenci uwolnią popyt na artykuły, z których zakupem się wstrzymali, takie jak duży sprzęt AGD lub smartfony. Na koniec dotrzemy do „nowej normalności”, charakteryzującej się trudnym otoczeniem gospodarczym i bardziej ograniczonymi budżetami konsumentów. Detaliści i producenci będą musieli przystosować się do tego. Na koniec spodziewamy się również trwałego wzrostu usług cyfrowych takich jak dostawa click & collect, systemów zamień i płatności, ponieważ konsumenci przyzwyczaili się do związanych z nimi korzyści.

O badaniu
Badanie panelowe GfK Point of Sales Tracking (POS Tracking) zbiera i analizuje dane sprzedażowe dla ponad 300 grup produktowych uwzględniając najważniejsze sieci handlowe i kanały sprzedaży. W ponad 70 krajach świata GfK w ramach panelu POS Tracking regularnie gromadzi dane na temat sprzedaży produktów z takich segmentów jak: elektronika, fotografia, telekomunikacja, IT, wyposażenie biurowe oraz duże i drobne sprzęty gospodarstwa domowego.

GfK prowadzi serwis GfK’s Resource Center publikujący trendy i insighty dotyczące łańcuchów dostaw, punktów sprzedaży, nastrojów i zachowań konsumenckich w okresie wpływu pandemii COVID-19.

Powiązane artykuły