Według szacunków działu analiz nazwa.pl na reklamę co najmniej 10 tys. zł miesięcznie przeznacza tylko około 10% z blisko 75 tys. działających w Polsce e-sklepów. Firma ocenia, że małe sklepy internetowe walczą o przetrwanie, a obroty i udział w rynku zwiększają największe platformy.

Według nazwa.pl wielu małych sprzedawców tkwi w błędnym kole. Bez reklamy trudno im dotrzeć do klientów. Przy niskiej sprzedaży nie mają z czego zwiększyć wydatków na promocję. Spółka zwraca uwagę, że wielu właścicieli pracuje na niskiej marży i nie ma kapitału na rozwój. Niektórzy rezygnują: zamykają firmę, odsprzedają ją większemu graczowi albo wracają do pracy na etacie.
Sklepy internetowe między marketplace’em a własną stroną
Na drugim biegunie są największe platformy. Jak podaje nazwa.pl, Allegro zwiększyło wartość sprzedaży w polskim segmencie o 12% rok do roku w drugim kwartale 2026 r. Platforma rozbudowuje usługi reklamowe, płatnicze i logistyczne. Mali sprzedawcy też korzystają z jej zasięgu, ale płacą prowizje i konkurują z podobnymi ofertami. Kto prowadzi własny sklep, sam finansuje pozyskanie ruchu.
Oba modele niosą to samo ryzyko. Niższa cena może dać zamówienie, ale zostawić za mało na koszty firmy i wynagrodzenie właściciela.
Dużo nowych e-sklepów, ale i wiele wykreśleń
Liczba e-sklepów w Polsce zbliża się do 75 tys. – to dane Dun & Bradstreet przytaczane przez E-commerce w Praktyce. Rotacja jest jednak duża: w 2025 r. przybyło ok. 7,8 tys. takich firm, a ok. 5,4 tys. zniknęło z rejestrów. Nazwa.pl zastrzega, że samo wykreślenie nie przesądza o przyczynie zamknięcia firmy. Zdaniem spółki liczba nowych sklepów nie pokazuje też, ilu właścicieli rzeczywiście utrzymuje się ze sprzedaży.
Prezes nazwa.pl przewiduje konsolidację rynku
Krzysztof Cebrat, prezes nazwa.pl, już w 2018 r. mówił w publikacji Bankier.pl: „Rynek e-commerce należy do dużych graczy”. Jako ich atuty wymieniał wtedy technologię, wygodę zakupów i udogodnienia, których mały sklep zwykle nie jest w stanie zapewnić. Według spółki oprogramowanie jest dziś powszechnie dostępne. Barierą pozostają pieniądze na reklamę, dostawy i konkurencyjne ceny.
„Spodziewam się dalszej konsolidacji e-commerce i stopniowego zmniejszania się liczby niezależnych sprzedawców. Część firm zostanie przejęta, inne zakończą działalność. Coraz większą rolę będą odgrywać zagraniczne platformy, których skala i możliwości finansowe pozwalają łączyć niskie ceny z intensywną reklamą” – przewiduje Krzysztof Cebrat.
Zdaniem nazwa.pl mały sklep nie jest jednak z góry przegrany. Jego szansą jest wyróżnik, którego nie da najniższa cena: specjalizacja, własny produkt i lojalni klienci. Kto go nie ma, łatwo zaczyna pracować coraz więcej przy coraz niższych cenach.
Źródło: nazwa.pl, informacja prasowa (PAP MediaRoom)
Fot. pixel-shot.com / Freepik



