Według Jakuba Lubińskiego z ORLEN stacja paliw przestaje służyć wyłącznie sprzedaży benzyny i oleju napędowego. Na konferencji PRECOP 2026 opisywał ją jako hub energetyczny z ładowarkami do aut elektrycznych, wodorem, a wkrótce także BioLNG.
Dyrektor biura technologii wodorowych w ORLEN zabrał głos w panelu o transporcie przyszłości podczas konferencji w Katowicach. „Kiedyś kierowcy mieli wybór przede wszystkim między benzyną a olejem napędowym. Dziś czeka na nich szeroka gama produktów i nośników energii dla różnych rodzajów napędów” – tłumaczył.
Dlaczego stacja paliw zmienia rolę
Komunikat łączy rozszerzanie funkcji stacji z postępem technologicznym i rosnącymi wymaganiami klientów. Zainteresowanie alternatywnymi napędami i paliwami wzmocniły dodatkowo napięcia geopolityczne, zmienne ceny i przerwy w łańcuchach dostaw.

Przytoczono też dane o autach na prąd. W pierwszym półroczu 2026 roku flota BEV w Polsce powiększyła się o niemal 23 tys. pojazdów. Przyrost był o około 22 proc. większy niż w pierwszej połowie 2025 roku.
„To mobilizuje nas, jako dostawcę szeroko pojętej energii, do konsekwentnego poszerzania oferty i inwestowania w różnorodne jej źródła. Musimy być również bardzo elastyczni i gotowi do szybkiego reagowania na zmieniające się uwarunkowania rynkowe” – podkreślał Lubiński.
Wodór na stacjach ORLEN
Jednym z elementów nowej oferty są dystrybutory wodoru. Dziś koncern dysponuje siedmioma stacjami wodorowymi, zlokalizowanymi w dużych aglomeracjach. Według zapowiedzi do końca 2028 roku sieć ma liczyć 27 stacji. ORLEN deklaruje też inwestycje we własne źródła wytwarzania wodoru, by nie zależeć od dostaw z zewnątrz.
W strategii ORLEN 2035 zapisano, że do 2035 roku znaczące środki trafią na projekty strategiczne, w tym inwestycje niskoemisyjne, m.in. w biopaliwa, elektromobilność i odnawialny wodór. Kwot w komunikacie nie podano.
Źródło: ORLEN, informacja prasowa (PAP MediaRoom). Materiał wideo z konferencji PRECOP 2026.
Fot. botlekostyabatler / Freepik



