Handel w Praktyce

Koszty, presja cenowa i sukcesja. Branża mięsna startuje z kampanią „Wybieram swoje!”

Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP rozpoczęło ogólnopolską kampanię „Wybieram swoje!”, która ma wyróżnić polskie mięso i wędliny, zwłaszcza od małych i średnich producentów. Branża mięsna zwraca przy tym uwagę na rosnące koszty, presję cenową i problem sukcesji w firmach rodzinnych.

Kampanię zainaugurowano 21 września 2026 r. w Warszawie. Stowarzyszenie zrzesza blisko 150 zakładów z całej Polski, w większości małe i średnie firmy rodzinne. Akcja jest finansowana ze środków Funduszy Promocji.

Wyzwania mniejszych zakładów

Według stowarzyszenia producenci mięsa i wędlin mierzą się z rosnącymi kosztami działalności, presją cenową i konkurencją dużych sieci handlowych. Dla wielu małych i średnich zakładów jednym z najważniejszych wyzwań najbliższych lat będzie przekazanie firmy następnemu pokoleniu. Firmy muszą też inwestować w technologię i efektywność, nie tracąc tego, co wyróżnia ich wyroby.

– Konsument jest gotowy zapłacić więcej za jakość, ale po stronie producenta cały czas pozostaje kwestia kosztów. Musimy szukać rozwiązań, które pozwolą połączyć smak, jakość i powtarzalność produktu z ceną, którą konsument jest gotowy zapłacić – mówi Robert Szpara ze Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.

Klienci chcą wiedzieć, skąd pochodzi mięso, i cenią produkty regionalne
Klienci chcą wiedzieć, skąd pochodzi mięso, i cenią produkty regionalne

Klienci pytają o pochodzenie

Na potrzeby kampanii przeprowadzono badanie konsumentów. Przy zakupie mięsa i wędlin najczęściej wskazywali oni świeżość (67,3 proc.), smak (52,6 proc.) i cenę (48,3 proc.). Więcej informacji o pochodzeniu kupowanych produktów chciałoby mieć 80 proc. respondentów, a 83,2 proc. łączy produkty regionalne z autentycznością i tradycją.

System jakości dla rzemiosła

Stowarzyszenie pracuje nad Systemem Jakości Rzemieślniczej, który ma pomóc wyróżniać wyroby małych, lokalnych producentów. Określenie „rzemieślniczy” nie ma w Polsce jednoznacznej definicji i bywa używane nieprecyzyjnie. Branża wskazuje jako wzór Hiszpanię, gdzie zasady produkcji rzemieślniczej uregulowano dla poszczególnych sektorów żywności. Producenci mogą też korzystać z unijnych oznaczeń ChOG, GTS i ChNP.

– Polska ma wiele produktów, które mają swoją historię i wysoką jakość, ale nie są wystarczająco rozpoznawalne. Chcemy to zmienić i pokazać, że produkty lokalnych producentów mogą być również częścią europejskiego systemu jakości – mówi Tomasz Parzybut, prezes zarządu Głównego Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.

Źródło: Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, informacja prasowa opublikowana w PAP MediaRoom.

Fot. fabrikasimf / Freepik

Powiązane artykuły