Wersja do wydrukuSend by emailWersja PDF

Więcej obowiązków dla sprzedających – większe prawa dla konsumentów

Obrazek
21 maja 2014

Choć tradycyjny sposób robienia zakupów jest nadal popularny, to jednak z roku na rok Polacy coraz częściej kupują przeróżne produkty przez Internet. Widocznym trendem w handlu elektronicznym jest też m-commerce, czyli sprzedaż za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Postęp tej w dziedzinie sprawia, że potrzebne są nowe rozwiązania prawne, które – nie tylko - jasno określą zasady dla właścicieli e-sklepów, ale będą też chronić konsumentów, którzy z tego typu usług korzystają.


Ogromny wybór towarów, niższe niż w sklepie ceny i wygoda – możliwość zakupów bez wychodzenia z domu. Szybko i o dowolnej porze można kupić praktycznie wszystko. To wszystko sprawia, że coraz większa liczba osób kupuje przez Internet. Niestety – nie zawsze transakcja zawierana na odległość jest z korzyścią dla konsumenta. Jak w każdej branży, również i w tej, zdarzają się nieuczciwi przedsiębiorcy. I choć klienta chroni prawo konsumenckie, jego przepisy bywają różne interpretowane. Jak wyjaśnia Marek Kutarba, redaktor naczelny Tygodnika Biznes i Prawo „Obecne prawo konsumenckie daje dość dużą ochronę. Mogłoby się

wydawać, że zmiany nie są aż tak potrzebne. Natomiast często jest tak, że przepisy sobie, a życie sobie”.

Wszytko, zmieni się po wejściu w życie nowego prawa konsumenckiego, które jest w trakcie dopasowywania do tego, działającego we wszystkich krajach Unii Europejskiej. „[...] Zmiany są o tyle dobre, że wyjaśnią sytuację zarówno po stronie klienckiej, jak i po stronie przedsiębiorcy. Strony będą w stanie dużo łatwiej zrozumieć, które obowiązki, kogo obciążają. To poprawi relację między obydwoma stronami” – zaznacza Marek Kutarba.

Rewolucję przejdą sprzedawcy internetowi. Będą oni musieli wprowadzić treści dotyczące m.in. informacji o prawie do odstąpienia od umowy, czy zmienić wygląd strony z podsumowaniem zamówienia oraz nazwą przycisku „kup teraz”. Jednak nowe zapisy ustawy konsumenckiej dotyczyć będą też sprzedaży tradycyjnej.

Jak podkreśla Krzysztof Czyżewski, adwokat z kancelarii adwokackiej Czyżewscy „[...] ustawa konsumencka, będzie regulowała wiele kwestii klienta, które były dla niego niejasne, wywoływały kontrowersje, przez co konsumenci nie wiedzieli co robić. Nowe przepisy dają im sporo uprawnień. Są nimi m.in. dłuższy termin na odstąpienie od umowy, również wtedy, gdy przedsiębiorca nie poinformuje konsumenta o jego prawach”. Do tej pory na odstąpienie od umowy było 10 dni, po zmianach termin ten wydłużony zostanie do

14 dni. „[...] kolejną kwestią – do tej pory nieuregulowaną – jest kwestia zwrotu towarów” - dodaje Krzysztof Czyżewski. Obecnie reklamowane towary mogą być naprawiane wiele razy. Nabywca nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada nie jest istotna. Dzięki nowej ustawie, jeśli nabyta rzecz okaże się wadliwa, będzie można od razu zażądać zwrotu pieniędzy lub wymiany na nową.

Nowe regulacje są odpowiedzią na rozwój różnych form sprzedaży, przede wszystkim tej w Internecie. I choć wydaje się, że proponowane rozwiązania prawne przyniosą więcej korzyści konsumentom, to przedsiębiorcom również usprawnią funkcjonowanie. Sprzedający będą wiedzieć jak dokładnie wypełniać swoje obowiązki.

Termin wejścia w życie nowej ustawy konsumenckiej – wynikający z dyrektywy unii Europejskiej – upływa 13 czerwca. Tak się jednak nie stanie. Jak zaznaczają eksperci, mimo zaawansowanych i szybkich prac nad regulacjami, to Sejm przyjął ustawę dopiero 9 maja. Musi ona jeszcze zostać przyjęta przez Senat i podpisana przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, aby nowa ustawa konsumencka weszła w życie potrzebny jest czas, dany przedsiębiorcom, żeby dostosowali swoje zasady sprzedaży towarów. Prognozuje się, że ustawa zacznie obowiązywać na przełomie roku 2014 - 2015.